opisy, recenzje, rekomendacje
Blog > Komentarze do wpisu

Wysyp audiobooków. Raz powiedz, dwa razy posłuchaj

Na pytanie: "Co ostatnio czytałeś?" odpowiedzieć: "Nic"? To wcale nie musi być krępujące. Pod warunkiem oczywiście, że w zamian słuchaliśmy audiobooków.

W USA za nagranie książki można nawet dostać muzycznego Oscara, czyli nagrodę Grammy. Wyróżnienia w kategorii "słowo mówione" Akademia Sztuki i Techniki Rejestracji przyznaje od 1959 roku, a wśród laureatów są m.in. Leonard Bernstein, Orson Welles i - uwaga - Barack Obama (amerykańscy politycy nierzadko wydają swoje wspomnienia w formie czytanych osobiście audiobooków). Grammy ma też na koncie broadwayowski aktor Jim Dale, odpowiedzialny za angielską wersję "Harry'ego Pottera" do słuchania, która niezmiennie od lat jest komercyjnym przebojem.

Warto o tym wiedzieć, bo i w Polsce wysyp audiobooków zainaugurował na dobre Piotr Fronczewski, nagrywając dla wydawnictwa Media Rodzina przekład bestsellera J.K. Rowling. Owszem, od dawien dawna słuchaliśmy w radiu powieści w odcinkach i kupowaliśmy dzieciom kasety z bajkami. Równoczesna premiera nowości wydawniczych w formie książki i płyty CD lub pliku MP3 to jednak wciąż zjawisko stosunkowo świeże. Przyjrzyjmy się zatem, co mają nam obecnie do zaoferowania polskie oficyny. Wśród gorących nowości tego roku znalazły się m.in. "Tortilla Flat" Johna Steinbecka (czyta Krzysztof Strużycki, wydawnictwo Oes), "Mężczyzna, który się uśmiechał" Henninga Mankella (Adam Ferency, W.A.B.) czy kryminały Joe Aleksa przygotowane przez Aleksandrię. W ofercie wydawnictw pozostają starsze, ale wciąż kuszące tytuły.

Cudowna kariera "Harry'ego Pottera" nie musi oznaczać, że audiobooki są kierowane tylko do maluchów. Słabości do przygód młodego czarodzieja nie wstydzi się przecież niejeden dorosły. Do książek, których możemy słuchać razem z wnukami, zaliczają się też bez wątpienia "Nowe przygody Mikołajka" (wyd. Znak) w znakomitej interpretacji Jerzego Stuhra i nieco przeszarżowanej Macieja Stuhra. We wstępie do pierwszego tomu córka Rene Gościnnego, który razem z Jeanem-Jakiem Sempe stworzył postać kultowego urwisa, zauważa: "Siłą tych opowiadań jest to, że podbijają serca zarówno dzieci, jak i dorosłych. Pierwsze się w nich rozpoznają, drudzy sobie siebie przypominają".

Perspektywa Mikołajka często też pozwala na ironiczne odmalowanie absurdów niby dojrzałego świata, w którym niemal każdy szczeniacko grzeszy pychą i nie umie się przyznać do żadnej swojej słabości. Humor tych historii docenią wszyscy bez względu na wiek. Choć trudno w to uwierzyć, sam Mikołajek skończył nie tak dawno 50 lat!

Książka dla starych i młodych to również "Wroniec" Jacka Dukaja (Wydawnictwo Literackie). W swej podstawowej warstwie jest fantastyczną baśnią, w której autor wykazał się nie tylko wielką pomysłowością językową (by wspomnieć chociażby Bubeków, Milipantów czy MOMO), lecz także talentem do budowania nastroju grozy. Inspiracją dla przedstawionej z punktu widzenia kilkuletniego Adasia historii stał się stan wojenny, ale odczytać ją możemy także jako znacznie bardziej uniwersalną opowieść o uwodzącej sile władzy totalitarnej. Wydaniu książkowemu towarzyszą świetne ilustracje Jakuba Jabłońskiego. Nie trzeba się jednak martwić, że audiobook jest ich pozbawiony. Ten brak nadrabia Jan Peszek, który czyta "Wrońca" z ogromnym zaangażowaniem, na przemian szepcząc i pokrzykując.

W bieżącej ofercie wydawniczej sporo też książek do słuchania czytanych przez samych autorów. Wśród nich warto zwrócić szczególną uwagę na Michała Witkowskiego. Po interesujących nagraniach "Lubiewa" (Korporacja Ha!art) i "Barbary Radziwiłłówny z Jaworzna-Szczakowej" (W.A.B.) pisarz przygotował dla swych czytelników interpretację "Margot" (Świat Książki). Ostatnia powieść w jego dorobku jest też zdecydowanie najlżejszą z dotychczasowych. Wyraźnie rozrywkowa historia wulgarnej kobiety tirowca i ekscentrycznego celebryty Waldka Mandarynki daje pole do popisu dla niewątpliwego talentu aktorskiego, jaki - obok literackiego - posiada Witkowski. Słuchając jego zmanierowanego głosu, łatwo odgadnąć, dlaczego od debiutu uchodzi za mistrza autokreacji.

Audiobook z założenia nie powinien przeszkadzać w prowadzeniu samochodu czy sprzątaniu mieszkania, dlatego też w tej formie ukazuje się przede wszystkim literatura popularna. Za przykład niech posłużą kryminały Marka Krajewskiego, których słuchać możemy dzięki wydawnictwu W.A.B. wspieranemu przez Bibliotekę Akustyczną. Ostatnio na płytach ukazały się "Widma w mieście Breslau" czytane przez Krzysztofa Krupińskiego oraz "Róże cmentarne" (napisane wspólnie z Mariuszem Czubajem) w interpretacji Jarosława Rabendy. Muza wydaje natomiast popularne powieści Japończyka Harukiego Murakamiego. "Kronikę ptaka nakręcacza" czyta na przykład Grzegorz Jurkiewicz, a "Koniec świata i Hard-boiled Wonderland" - Marian Czarkowski.

A co, jeśli ktoś chciałby posłuchać czegoś bardziej ambitnego? Jest szansa nawet na światową klasykę. Choć Sidonie Gabrielle Colette przez polskich czytelników na dobre zaczyna dopiero być odkrywana, jej dorobek miał olbrzymi wpływ nie tylko na historię literatury, lecz także na rozwój myśli feministycznej. Francuska pisarka i aktorka przez lata pozostawała w cieniu swego męża, pod którego nazwiskiem wydawała książki, by następnie stać się pierwszą kobietą przyjętą do prestiżowej Akademii Goncourtów. Autorka popularnego cyklu o Klaudynie napisała też m.in. niewielką powieść "Cheri", która w przekładzie Anny Topczewskiej - obok książki - ukazała się niedawno jako audiobook (W.A.B./Biblioteka Akustyczna).

To pięknie zinterpretowana przez Annę Dereszowską historia trudnej relacji starzejącej się kurtyzany i atrakcyjnego młodzieńca, który po kilkuletnim niejasnym z nią związku ma się właśnie ożenić z uroczą i posażną nastolatką. Aktorka kojarzona przede wszystkim z telenowel i niespecjalnie mądrych komedii w realizacji nowego zadania wykazała się dużym wyczuciem. Jej głos sprawia, że już od pierwszych minut nagrania przenosimy się myślą do stylowego buduaru sprzed stu lat.

Przykłady wartych uwagi audiobooków można by mnożyć bez końca. Najlepiej więc regularnie zaglądać nie tylko do księgarń, lecz także na portale internetowe Audiobook.pl, Nieczytam.pl, Audioteka.pl czy Audioksiega.pl. Bo książkę do słuchania zawsze dobrze mieć pod ręką - na wypadek gdyby na przykład gdzieś nam się zapodziały okulary.

Źródło: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8626038,Wysyp_...
poniedziałek, 08 listopada 2010, chichocik

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

Counter
Counter